Polecany post

,,Szeptem" Becca Fitzpatrick

Tytuł: ,,Szeptem” Autor: Becca Fitzpatrick Wydawnictwo: Moondrive Tłumaczenie: Paweł Łopatka Liczba stron: 336 Data wydania...

środa, 31 stycznia 2018

Wizyta w mrocznym mieście, czyli ,,Grimm city. Bestie" autorstwa Jakuba Ćwieka

Tytuł: ,,Grimm City. Bestie”
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: SQN Imaginatio
Liczba stron: 360
Data wydania: 10.05.2017 r.
 Do tej pory nie miałam okazji wniknąć w  specyficzny świat Jakuba Ćwieka, lecz gdy nadarzyła się szansa z chęcią sięgnęłam po jedną z jego książek.

Autor ma na swoim koncie ponad dwadzieścia książek, liczne opowiadania, artykuły publicystyczne oraz scenariusze. W swoich książkach często zajmuje różne pozycje i przedstawia fantastyczną rzeczywistość. Został dziesięciokrotnie nominowany do Nagrody Fandomu Polskiego im.Janusza A. Zajdla, otrzymał ją w 2012 roku za opowiadanie pt. ,,Bajka o trybach i potworach".

Tym razem wraz z Jakubem Ćwiekiem mamy przyjemność przenieść się do miasta Grimm City, mrocznego, lecz wyróżniającego się od wszystkich innych. Jest to miasto dzielące się na dwie części, walczące ze sobą, miejsce działania przestępców i mafistów. To właśnie przez nich miasto jest zagrożone, grozi mu wojna. 


,,I jest miasto, które najwyraźniej już nie wierzy w zaskakujące sploty wydarzeń i szczęśliwe zakończenia."

To nie wszystko. Ludność Grimm City jest także zagrożona z powodu "Drwala", mężczyzny, który porywa i zabija kobiety. Ludziom, a szczególnie pracownikom służb mundurowych oraz sądów jest to nie na rękę. Jednak możemy w nim znaleźć naprawdę wspaniałych ludzi.

Wszystkie wyżej wspomniane wydarzenia oraz te o których nic nie powiedziałam składają się na bardzo dobrą książkę, pełną tajemnic oraz mroczności. Osoby oraz okoliczności łączą się ze sobą składając ciekawą opowieść, nieco inną niż tę znaną nam z tyłu okładki.
Barwni bohaterowie to podstawa w książce Ćwieka, tworzą klimat Grimm City, stanowiąc nietypową atmosferę. Są również mroczni. Zaś Ćwiek sprawił, że potrafiłam się z nimi utożsamić, zrobił coś czego żaden inny autor nie zrobił. Polubiłam jedną z najmroczniejszych postaci, traktowałam ją jako przyjaciela. Jestem pod ogromnym wrażeniem jego talentu autorskiego. Nie spodziewałam się, że ta książka może być aż tak dobra. Mam nauczkę: nie ufać opisom książek.
Pierwsze rozdziały następują po pewnym czasie, określonym na samym początku, wydaje się to dosyć ciekawe.
Ćwiek pisze zgrabnie, nie używa polskich imion, ale nie pisze o Polsce, lecz o miasteczku nie mającym polskiej nazwy.
Książkę zdobią piękne całostronicowe ilustracje rozpoczynające kolejną kolejną część powieści i te mniejsze zdobiące początek każdego rozdziału. 
Czekam na kolejną część, gdyż według mnie ta historia nie została jeszcze zakończona.
Moja ocena: 9/10



,,Największym wrogiem człowieka są jego wygórowane ambicje"






Za egzemplarz recenzyjny dziękuję portalowi:



wtorek, 30 stycznia 2018

,,Crescendo" Becca Fitzpatrick

Tytuł: ,,Crescendo”

Autor: Becca Fitzpatrick
Wydawnictwo: Moondrive
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Liczba stron: 400
Data wydania: 19.10.2010 r.


,,- jesteś psychopatą
- wolę określenie "człowiek z wyobraźnią""
Każdy z nas odznacza się własną, nieokiełznaną wyobraźnią, idąc za cytatem oznacza to, że każdy z nas jest psychopatą bez skrupułów, możemy stworzyć inną rzeczywistość, całkiem odmienny świat do którego tylko my mamy dostęp. Cytat ten pochodzi oczywiście z książki pt.,,Crescendo"
To już trzecia część sagi ,,Szeptem". Może początki są ciężkie, ale za każdym razem mam ochotę wrócić, po raz kolejny stać się świadkiem w życiu Nory, zawsze powracam i nie mam ochoty zmierzyć się z codziennością, lecz czytać cały czas twórczość Fitzpatrick, która wlewa miód w moje serce.


Becca Fitzpatrick to przede wszystkim autorka z pełną głową pomysłów i jeszcze większą motywacją do pisania. Dla pisarstwa rzuciła pracę w służbie zdrowia. "Szeptem" to jej pierwsza książka. Od razu po premierze znalazła się na liście bestsellerów "The New York Times". Becca pracuje nad kolejnymi powieściami, a w wolnych chwilach oddaje się swoim pasjom: uprawia jogging, kupuje buty i ogląda seriale kryminalne.

Po raz kolejny obserwujemy Norę i jej nietypowy romans. Tym razem Patch nie jest już upadłym aniołem, lecz na skutek wydarzeń w pierwszej części aniołem stróżem dziewczyny.
,,Czasami trzeba dopuścić zło, by mogło się to ostatecznie obrócić w dobro."

Jego zadaniem jest jej ochrona. Lecz archaniołom, sprawującym kontrolę nad Patchem nie podoba się rosnące uczucie pomiędzy nim, a Norą. Zaczynają się kłopoty i rozpacz. Okazuje się, że niesamowity chłopak Nory miał coś wspólnego ze śmiercią jej ojca. Pojawia się pytanie: ,,Co zrobić w tej sytuacji?". Odpowiedz nadchodzi szybciej niż każdy się tego spodziewa. Związek Nory i Patcha od samego początku to mieszanka wybuchowa, tak jest i tym razem.


Kolejne podobieństwa do ,,Zmierzchu"? Owszem, na szczęście jest ich o wiele mniej. Za to od tej książki nie można się oderwać. Wciąga nas i wciąga. Spokojnie, da się z nimi przeżyć. Może jest to jakiś plagiat, jednak muszę przyznać, że seria prezentuje się wspaniale.

Tym razem autorka wbija nam nóż w serce. Wątek Marcie, nielubianej przez Norę dziewczyny ze szkoły niebezpiecznie się rozszerza. Cóż, zawsze w naszej wyobraźni możemy zmienić bieg wydarzeń.

Książka jest nieco bardziej emocjonująca od pierwszej części. Zabiera nas w podróż po uczuciach: złości, nadziei, miłości.
Jestem na tak.
Niestety ocena nie będzie najlepsza.
Moja ocena: 6/10


,,Wiedza ma swoją mroczną stronę."






Już niedługo:
 ,,7 razy dziś”





 Social media:
 Fb-->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/
 Ig--->isiaaa_n_books
 Snapchat---->isiaaa_n



poniedziałek, 29 stycznia 2018

Olga Rudnicka ,,Diabli nadali"

Tytuł: ,,Diabli nadali
Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Liczba stron: 448
Data wydania: 06.10.2015 r.


Jakiś czas temu; możliwe, że nawet dwadzieścia cztery miesiące temu miałam możliwość uczestniczenia w spotkaniu autorskim z Olgą Rudnicką. Jednak na nie zjawiłam się na nim. Dlaczego? Nie czytałam żadnej książki tej autorki, czułabym się nieswojo. Postanowiłam to zmienić! Z tego powodu dzisiaj przychodzę do was z recenzją jednej z jej powieści.

Olga jest absolwentką Pedagogiki w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu, autorka powieści kryminalnych: „Martwe Jezioro”, „Czy ten rudy kot to pies?”, „Zacisze 13” i „Zacisze 13 Powrót”. Nutkę kryminału w swoich książkach łączy z odpowiednim dodatkiem dobrego humoru.
Mimo pisania książek pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie. Kocha jazdę konną i rytmy latynoamerykańskie, zwłaszcza salsę.
 Namiętnie czyta Joannę Chmielewską, Stephena Kinga, Joe Hilla, Tess Gerritsen i Jeffery'ego Deavera.

Zacznijmy od akcji, która jest umiejscowiona w różnym czasie. Opowiem Wam kawałek tej historii, ze strony, którą ja widziałam, a nie tej, która została przedstawiona w opisie na tylniej okładce książki.

Monika była optymistyczną osobą, wyrwaną z małej miejscowości poszukującą pracy oraz lepszego jutra w dużym mieście. Po pewnym czasie, studiach znalazła dobrą pracę jako sekretarka w firmie Dagmara Różyka. Początki nie były łatwe, zresztą jak w każdym nowym miejscu. Dziewczyna musiała się wykazać sporą cierpliwością do "koleżanek z pracy oraz "przyjaciółek" szefa. Nie było to łatwe, lecz z czasem coraz szybciej pokonywała kolejne przeszkody. Zaakceptowała swoje życie, pracę, przyjaciół. Aż pewnego dnia przeżyła szok, zobaczyła swojego szefa martwego.
Oczywiście po telefonie na policję wszystkie podejrzenia spadły na nią. Musiała nauczyć się pokonywać coraz to większe problemy. Od nich zależała jej przyszłość. Zaś przeszłość dopadła jej znaną osobę.


Fabuła? Bardzo przemyślana, akcja ładnie się ze sobą splata. Powiązania bohaterów nas obficie zaskakują. Zaś każda strona, właściwie to prawie jest dla nas kolejnym elementem układanki.
Samą książkę czyta się dość przyjemnie, pomimo kilkudziesięciu pierwszych stron, które nas skłaniają do jej odłożenia. Dlaczego? Na samym początku ciężko jest się przyzwyczaić do stylu autorki (w sytuacji, gdy jest to pierwsza jej książka czytana przez nas). Głównie z powodu humoru pani Olgi, przez dłuższy czas mnie mocno denerwował, irytował. Nie podobał mi się jej sposób przedstawiania "polskich" żarcików. Pani Olga przedstawiła w swojej książce niektóre rzeczy dość stereotypowo. Stanowi to ogromny minus tej książki.
Jednak wszystko wynagrodziła nam akcja, której było pełno.
Momentami jednak niektóre z "żarcików" mnie bawiły. Na plus.
Odwołam się jeszcze do akcji, która rozgrywała się w dwój czasach: przeszłym oraz teraźniejszym. Jednak wszystko było dobrze oznakowane, nie zauważyłam w tym jakiś większych niedociągnięć.
Ponadto autorka przekazuje nam niebanalne sentencje,

,,Facet jest tylko facetem i nie można oczekiwać, że będzie myślał."


Moja ocena: 7/10



             Już niedługo na blogu:
,,Król Edyp" Sofoklesa

 Social media:
Fb-->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-5427861293873
Ig--->isiaaa_n_books
Snapchat---->isiaaa_n_books