Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

czwartek, 8 listopada 2018

Joanna Bartoń ,,Drzazgi"

Tytuł: ,,Drzazgi”
Autor: Joanna Bartoń
Wydawnictwo: Wydawnictwo Janka
 Liczba stron: 176

Data premiery: 28.09.2018 r.


Witajcie, dzisiaj chcę Wam powiedzieć nieco o ,,Drzazgach" Joanny Bartoń. Do przeczytania tej powieści zachęcił mnie jej fragment, który wywarł na mnie spore wrażenie. Dodatkowo problematyka tej książki mnie zaciekawiła. Wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć.

Joana Bartoń studiowała filologię romańską oraz psychologię, co mnie dodatkowo zainteresowała, gdyż ta dziedzina nauki jest bardzo ciekawa i warta poznania. Miałam nadzieję, że co nieco z psychologii znajdzie się w tej książce. ,,Drzazgi" to już druga książki pani Bartoń, natomiast jej debiut to ,,Do niewidzenia, do niejutra".

Lilianę poznajemy w momencie, gdy dowiadujemy się morderstwie profesora muzyki, który przygotowywał syna autorki, Gabrysia do udziału w jednym z wielkich konkursów. Okazuje się, że to właśnie on jest odpowiedzialny za śmierć swojego uwielbianego nauczyciela.
Jednak to właśnie jego matka czuje się za wszystko odpowiedzialna, za to, że go urodziła, stworzyła. Boi się wychodzić z domu, pokazać światu, ma jedynie kontakt ze swoim byłym mężczyzną, przyjaciółką i ukochanym tatą. W ramach uporania się z problemem ucieka w alkohol i narkotyki, rzeczy, z którymi miała kontakt w przeszłości. Jednak nie chce mieć nic wspólnego  z synem, nie ma zamiaru odwiedzić go  w więzieniu. Czy faktycznie zachowanie Gabriela to jej wina?
Sama miała trudne dzieciństwo, jej matka sporą część życia spędziła w  piwnicy, twierdziła, że światło źle na nią wpływa, drażniło ją, nie wychodziła ze swojego schronienia w słoneczne dni. Czas, w którym Liliana zaszła w ciążę i urodziła syna, też nie był najlepszy i bardzo źle na  nią wpłynął. Nie była w stanie się podnieść po tych wydarzeniach, jak i tych, które czas przygotował dla niej znacznie później.

Książka Joanny Bartoń to ciężka książka mówiąca o bardzo wielu problemach.

Autorka ukazuje nam piękne uczucie córki wobec ojca, osoby, która zawsze była przy niej, nigdy jej nie zawiodła, zawsze ją wspierała. Jest on  tatą, który bezinteresownie kocha swoją córkę, lecz pozwala jej na wszystko, nie karci żadnej z jej decyzji. Z perspektywy wydaje się, że na niewiele jej pozwala.
Matka Liliany natomiast nigdy się nią zbyt nie zajmowała, większą część życia spędzała w piwnicy. Córce brakowała mamy. Czy jej nie kochała? Z pewnością, w niektórych momentach była troskliwa. Zachowywała się jak prawdziwa rodzicielka. Podobało mi się to, jak autorka ją wykreowała. Matka Liliany to nietypowa bohaterka, którą trudno polubić, ale dzięki temu z książki nie wieje nudą.





Z pewnością relacja kobiety z matką, wpłynęła na jej z kontakt synem. On także nie otrzymał za wiele miłości. Mimo że Liliana dbała o niego, to jednak nie potrafiła mieć z nim idealnego kontaktu. Może to wpłynęło na dokonanie przez niego morderstwa? Brak odpowiedniego kontaktu, braku ojca? Czy może skłonność do morderstw była w nim od początku? Wraz z odwróceniem się Liliany od syna możemy pomyśleć nad tym, czy powinna to zrobić, zostawić go bez niczego, nie okazać miłości? Może go nie kochała? Czy matka zawsze musi kochać i wspierać swoje dziecko? Kolejna rzecz, która mi się w tej książce podoba. To, że autorka stwarza nam wiele tematów do refleksji, warto po tej lekturze usiąść i pomyśleć nad nią.

W ,,Drzazgach" jest przede wszystkim ukazane życie Liliany,  z którego łatwością możemy wyciągać wnioski. Widzimy, że mimo upływu lat bohaterka się niewiele zmieniła. Podobnie jak my, tak ciężko jest nam zmienić nasz charakter, niektórym wydaje się to nawet niemożliwe.

Poznajemy przyjaciół kobiety, którzy wprowadzają ciekawy akcent do książki, z pewnością są nietypowi i ciekawi. Sytuacja, w której się poznali, również nie jest nudna.

Minusem opisanej historii, jest mała rola syna kobiety. Autorka skupiła się na niej, a Gabrielu było mało wspomniane. Szkoda, że pani Bartoń nie podjęła się opisania motywów zabójstwa, psychologii chłopaka i nie dała nam szansy na zrozumienie i poznanie go.

Oczywiście polecam Wam tę książkę, jest zbyt ciekawa, aby jej nie przeczytać i mimo wszystko może nas wiele nauczyć.








Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu:



3 komentarze: