Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

czwartek, 28 grudnia 2017

Nicholas Sparks ,,Ostatnia piosenka"


Tytuł: ,,Ostatnia piosenka”
Autor: Nicholas Sparks
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Liczba stron: 448
Data wydania: 05.05.2010 r.

Dlaczego czytam Sparksa? Wszystkiego w życiu trzeba spróbować nawet książek tego pisarza. Nie jest się ekspertem po przeczytaniu jednej książki, należy ich przeczytać tysiąc. Nie mogę się uważać za znawczynię książek po przeczytaniu zaledwie czterech jego książek. W ostatnich miesiącach to nadrabiałam. Wybór padł na ,,Ostatnia piosenkę". Dlaczego? Oglądałam ekranizację tej książki, która wydawała się całkiem ciekawa, emocjonująca i oczywiście wzruszająca.


Nicholas Spark jest nazywany królem romansu, a tak po prostu to amerykański pisarz i scenarzysta, autor licznych światowych bestselerów. Sześć z jego książek zostały zekranizowane, a do kilku innych prawa zostały sprzedane wytwórniom filmowym. Na swoim koncie ma około 30 książek.

Ronnie, kiedyś piękna dziewczyna o jedynym w swoim rodzaju humorze, bez wad, do tego niesamowicie utalentowana.
Lecz teraz to nie kiedyś.
Wszystko się zmieniło.
Jej rodzice się rozstali, składając winę na ojca postanowiła, że nie będzie się z nim kontaktowała, nie widziała się już z nim całe trzy lata.
,,Trzeba coś kochać, żeby to znienawidzić."
To właśnie przez niego stała się tą niegrzeczną nastolatką, chodzącą po klubach i dyskotekach, mającą cały świat i wszystkie nakazy za nic.
Ma wiele za uszami, parę kradzieży, kilka razy złamała prawo.
Porzuciła wszystko. Dlaczego? Zawiodła się. Jej życie zapowiadało się pięknie. Szczęśliwa rodzina, przyjaciele, studia w prestiżowej szkole Julliard .
Od tego czasu minęły 3 lata, rozpoczynają się wakacje. A gdzie ona je zacznie i skończy? W domu ojca, którego nienawidzi, razem z młodszym nieco irytującym bratem Jonahem.
To ma być intensywne lato, oczywiście w złość Ronnie.
Jednak czy nad morzem, gdzie możesz robić praktycznie wszystko co zapragniesz może być tak źle?
Dobro czy zło? Trudne pytanie. W  życiu dziewczyny pojawiają się nowi znajomi, Ci słynni z przekrętów, jak i pewien przystojny chłopak Will, który wydaje się być zainteresowany dziewczyną.
Mimo intensywnego życia Ronnie dostrzega zmiany zachodzące w ojcu. Każdego dnia coraz gorzej wygląda, słabiej sobie radzi.
Może być to jeden z jej najlepszych okresów w życiu. albo najgorszych. Zależy od losu i od perspektywy.


Książki Sparksa są ciężkie, większości z nich nie czyta się lekko, musimy poświęcić nieco czasu w celu zapoznania się z jego twórczością. Nadrabiają to swoim przesłaniem. Nie ważne czy są o smutku czy chorobie, są piękne, mają w sobie to coś.
,,Ostatnia piosenka" pod tym względem nie różni się od innych dzieł króla romansu. Książkę bardzo szybko się czytało. Na początku było trudno, styl Sparksa nie bardzo mi pasował, lecz każda strona wchłaniała mnie w opowieść coraz bardziej.
Cała historia namawia nas do przyjrzenie się naszym relacjom z bliskimi nam osobami, bądź znanymi nam ludźmi. Uświadamia, że nigdy nie jest za późno na zmianę nastawienia i cieszenie się każdą chwilą.
Historia Ronnie, jej chłopka, przyjaciół, brata oraz ojca wyzwala w nas milion uczuć, podnosi nas na duchu, zabiera nam nadzieję, uszczęśliwia nas.

Moja ocena: 8/10

,,Życie bardzo przypomina piosenkę. Na początku jest tajemnica, na końcu - potwierdzenie, ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu."




                                                              Już niedługo na blogu:

                                                    ,,Diabli nadali" Olga Rudnicka



                                                           Social media:

                      Fb-->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/

                      Ig--->isiaaa_n_books

                      Snapchat---->isiaaa_n


wtorek, 19 grudnia 2017

Ewa Nowak ,,Bardzo biała wrona"

 
Tytuł: ,,Bardzo biała wrona”

Autor: Ewa Nowak

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Liczba stron: 302

Data wydania: 26.10.2017 r.



Często książki polskiego autorstwa, przede wszystkim młodzieżowe nie są należycie doceniane. Wiele osób lubi je czytać, zaś mało o nich się mówi. Większość z nich jest naprawdę świetna, może parę szczegółów należałoby zmienić. Jednak to nic w całościowym bilansie.  Jednym z ciekawszych polskich cykli młodzieżowych jest ,,Wszystko tylko nie mięta" autorstwa Ewy Nowak.

Autorka felietonów, opowiadań oraz powieści dla dzieci i młodzieży. Jej twórczość podpowiada jak sobie radzić w domu i w szkole, w dobrych i złych chwilach, z przyjaciółmi i z rodzicami. Odnosi się do wartości takich jak uczciwość, szczerość wobec siebie i innych, przyjaźń, miłość i szacunek dla drugiego człowieka.

Zadebiutowała w 1997 r. w „Filipince” tekstem dotyczącym zdawania egzaminów ustnych pt. 100% skuteczności. Współpracuje z wieloma młodzieżowymi pismami.


Akcja książek Ewy Nowak rozgrywa się w czasach jej współczesnych, jak i nam dobrze znanych. Opisuje aktualne wydarzenia, nowy świat, gdzie młodzi nie kontaktują się ze sobą jedynie rozmawiając bądź pisząc listy, lecz używają do tego najnowszych technologii. W obszarze tematów poruszanych przez autorkę znajdują się pojęcia trudnych i skomplikowanych wyborów, pokonywania własnych słabości, świadomego podejmowania walki, rozróżnianiu dobra od zła, wszelkich komplikacji rodzinnych, przyjaźni oraz miłości.
Jest przede wszystkim autorką książki pt. ,,Bardzo biała wrona", pochodzącej z serii ,,Wszystko tylko nie mięta". Oczywiście tę książkę można czytać bez wcześniejszego zapoznania się z poprzedzającymi ją tomami. Są ze sobą powiązane lecz w małym stopniu. Pojawiają się postacie z poprzednich części, jednak ich rola w całości książki jest bardzo mało.


Zapewne każdy kiedyś myślał o prawdziwej miłości, o jej istnieniu, znaczeniu, roli w naszym życiu.
Wiele osób zadawało sobie to pytanie:
,,Czy lepiej przeżyć wielką, niepojętą miłość, a potem cierpieć, czy raczej lepiej nic nie przeżyć i nie cierpieć?”
Takie pytania nas dręczą. Dręczyły również szesnastoletnią Natalię, typową dziewczynę, niczym się nie wyróżniającą. Na pierwszy rzut oka wydaje nam się być nudna, jednak z każdą stroną odkrywamy okalające ją tajemnice, wkraczamy w jej życie. Nie wydaje się być już takie kolorowe. Jej rodzina stara się zaadoptować dziecko, w szkole nie może dobrać sobie przyjaciółek, chociaż to nie jest jej głównym problem, gdyż ma ich sporo poza nią.
Zajmuje czołowe miejsce w zarządzaniu klasą, przewodniczący klasy, wice skarbnik, nich nie chce się tym zajmować. Jej obowiązkiem jest uczęszczanie na zebrania samorządu szkolnego. Tam właśnie poznaje Norberta, ucznia trzeciej klasy.
Jest on zwykłym chłopakiem niczym niewyróżniającym się z tłumu. Natalia coraz częściej go widuje, słyszy jego słowa na przerwach, zwykle to normalne "cześć", lecz na pewnej przerwie dostaje od niego kanapkę. Z każdym dniem jego udział w jej życiu się wysila, czeka na nią po lekcjach, zagaduje na przerwach, pojawia się na jej przystanku. Po pewnym czasie zaczynają się spotykać, skutkuje to toksycznym i niebezpiecznym wpływem chłopaka na Natalkę. Dziewczyna nie widzi nic w tym złego, tłumaczy się miłością.
,,Kocham go tak bardzo, że to aż boli."
Wiele osób ją przed nim ostrzega. Znajomość z nim odbija się na jej przyjaźniach, rodzinie. Zaś jemu to nie wystarcza. Z dnia na dzień jest coraz bardziej zaborczy, apodyktyczny, zaborczy. Nie podoba się to Natalii, jednak nic z tym nie może zrobić, wmawiając sobie miłość do Norberta, który stosuje swoje techniki manipulacyjne na kolejnych osobach.

Manipulacja i uzależnienie od niej to ciężki temat. Jednak powieść ta opowiada także o osobie manipulowanej, której ciężko jest oderwać się od tego wszystkiego, odwrócić się od "ukochanej" osoby. Natalia nie czuje się wolna, wprost przeciwnie cały czas wykonuje polecenia Norberta, który się z tego bardzo cieszy, jednocześnie tłumacząc się miłością.
Często zadajemy sobie pytania typu: ,,Jak do tego doszło?", ,,Dlaczego ludzie się tak  źle zachowują?" ,,Co było przyczyną?". W dzisiejszych czasach odpowiedzią jest trudne dzieciństwo. Z tego powodu staramy się wychowywać dzieci bezstresowo. Jednak nigdy tak naprawdę nie wiemy czy ta osoba faktycznie miała nieodpowiednie dzieciństwo. Może było ono dobre, lecz poszkodowany myśli inaczej?
Można dalej snuć, ta książka pobudza nas do refleksji, jak i ostrzega przed toksycznymi znajomościami, które mogą nas zniszczyć, oddzielić od naszego życia, kompletnie zmienić.

Prolog rozpoczynający akcję w książce jest dość nietypowy, spotykany czasem w innych powieściach, lecz rzadko używany przez pisarzy. Natomiast do historii  opartej w tej książce bardzo nam pasuje. Dzięki niemu poznajemy część przeszłości Natalii i Roberta, to jacy byli i jakie powiązanie ma z chwilą obecną. Łatwiej jest się nam przyzwyczaić do bohaterów w pierwszych rozdziałach.


Historia Natalii i Roberta jest bardzo złożona, opowiada także o ich rodzinach, jak i przyjaciołach. Narracja trzecioosobowa zastosowana w powieści jest dobrym wyborem, z tej perspektywy możemy obserwować wydarzenia rozgrywające się w życiu z każdego bohaterów. Długie rozdziały sprawiają, że ciężko nam jest odłożyć książkę nie kończąc ukazanego w  niej wątku. Bohaterowie książek Ewy Nowak mimo życia we współczesnych czasach i interesowania się tym co modne, zwracają uwagę na artystów, których obecnie młodzież nie słucha, jeżeli nawet wie o ich istnieniu. Autorka przekazuje nam ducha dawnych czasów wspominając o wielu dziełach muzycznych, malarskich, jak i tych literackich, które każdy człowiek powinien znać.

,,Bardzo biała wrona" nie została po raz pierwszy wydana, lecz to ukazane przeze mnie jest najnowszym, zarówno najpiękniejszym wydaniem, które przykuwa wzrok odbiorcy. Możemy znaleźć dwie inne wersje, lecz nie prezentują się równie doskonale jak ta. Dodatkowo twarda oprawa, wpływa na wytrzymałość książki, której grzbiet jest równie fantastyczny jak okładka.


Moja ocena: 9/10






Za egzemplarz recenzyjny dziękuję wydawnictwu:

                      Social media:

                      Fb-->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/

                      Ig--->isiaaa_n_books

                      Snapchat---->isiaaa_n









                            




sobota, 16 grudnia 2017

,,Szeptem" Becca Fitzpatrick


Tytuł: ,,Szeptem”
Autor: Becca Fitzpatrick
Wydawnictwo: Moondrive
Tłumaczenie: Paweł Łopatka
Liczba stron: 336
Data wydania: 13.01.2010 r.

                               ,,Prawda jest straszna, ale niewiedza jeszcze gorsza."
Po sukcesie ,,Niebezpiecznych kłamstw" Becci Fitzpatrick zapragnęłam przeczytać resztę jej książek, długo się zastanawiałam czy to aby na pewno dobry pomysł? 5 na raz, czemu nie? Po długim czasie, jakiś siedmiu miesięcy postanowiłam zakupić jej książki i je przeczytać. Dzięki temu możecie dzisiaj czytać tę recenzję.

Becca Fitzpatrick to przede wszystkim autorka z pełną głową pomysłów i jeszcze większą motywacją do pisania. Dla pisarstwa rzuciła pracę w służbie zdrowia. "Szeptem" to jej pierwsza książka. Od razu po premierze znalazła się na liście bestsellerów "The New York Times". Becca pracuje nad kolejnymi powieściami, a w wolnych chwilach oddaje się swoim pasjom: uprawia jogging, kupuje buty i ogląda seriale kryminalne.

,,Szeptem" porywa i wciąga, nie chcąc nas wypuścić z  otchłani stronic.

Nora wydaje się być szczęśliwą osobą, poniekąd, ma przyjaciół, mamę, dobre oceny. Niestety zmaga się uczuciem tęsknoty do ojca, który został postrzelony. Razem z mamą ciężko wiąże koniec z końcem, mimo to się nie poddaje. Jako typowa nastolatka ogląda się za chłopakami i dobrze bawi się ze swoją przyjaciółką Vee.
Los plata figle, wszyscy dobrze o tym wiemy.
Pewnego dnia nauczyciel biologi postanawia przesadzić uczniów w celu urozmaicenia prac zespołowych. Norze zostaje przydzielony dziwny chłopak Patch.
,,W pierwszej linijce napisałam "Palant". Poniżej dodałam: "Pali cygara. Umrze na raka płuc. Oby jak najszybciej"
Tajemniczy młody chłopak, zawsze trzymający się na boku, mroczny, jakby z piekła rodem.
,,Był tak zły, że aż cudowny"
Ostrzeżenia względem niego się nie kończą, jedynie się pogłębiają, im więcej ich jest, tym bardziej Nora nie może oderwać się od Patcha.
Wraz z jego pojawieniem się w życiu tej dziewczyny zaczynają się dziać dziwne rzeczy  postacie w oknach, włamania, po których później nie ma śladu, wszystko pozostaje na swoim miejscu. Wszystko oprócz poczucia bezpieczeństwa dziewczyny.
Pytania się nawarstwiają. Kim jest Patch? Czego chce? Co się dzieje z życiem Nory?


Książka, książką, lecz zacznijmy od początku.
Gdy kupujemy książkę zwykle czytamy recenzje bądź opis. Jeżeli czytałam omówienia tej książki, to już dobrych kilka miesięcy temu, które już dawno zapomniałam.
Jednak od czego jest opis na tyle książki? Od powiedzenia czytelnikowi co będzie się działo. Niestety ten nie spełnij swojej roli. Kompletnie go nie rozumiałam, nie wiedziałam o czym będzie książka.
Prolog? Miałam nadzieję, że mnie wprowadzi w historię, lecz w mojej głowie powstał jeszcze większy mętlik. 3/4 książki nie miało nic z nim wspólnego. Dopiero pod koniec zaczęłam rozumieć co się w nim dzieje.
Krótka, wciągająca książka, idealna dla nastolatek i wszystkich fanów ,,Zmierzchu".
Dla tej historii jestem na tak. Dlaczego? Becca nie wymyśliła czegoś wielce trudnego do przyswojenia, wprost przeciwnie, ukazała nam historię, prostą, lecz nieco zawiłą, normalną, lecz
jednocześnie wprost z piekła rodem.
Postacie są idealnie wykreowane. Patch, upadły anioł, genialny pomysł. Jest to dla nas przeniesieniem do innego świata, portalem między rzeczywistością, a jawą.
,,Pamiętaj, że człowiek się zmienia, jednak jego przeszłość nigdy."

Jest jeszcze coś o czym należy wspomnieć.
Jedna wielka wada.
A mianowicie zbyt duże podobieństwo do ,,Zmierzchu".
Nora i Patch to zdecydowanie Bella i Edward.
Dwie kujonki niecierpiące wychowania fizycznego i dwóch chłopaków nie z tego świata, jedynych w swoim rodzaju.
Cóż, może nie jedynych, skoro są do siebie tak podobni.
Zakazana miłość, niebezpieczeństwo, niepełna rodzina głównych bohaterek to tylko mała część podobieństw łączących tę serię.

Zapomniałabym! O okładce też trzeba wspomnieć, a należy przyznać, że robi furorę. Przystojny mężczyzna ze skrzydłami w przestworzach! A do tego te czerwone pióra dodają jej drapieżności.

Dziewczyny jeżeli chociaż na chwilę chcecie się oderwać od tego smutnego świata, rozweselić się i rozmarzyć to koniecznie przeczytajcie tę książkę. Pełno w niej ciekawych, śmiesznych oraz prowokujących zwrotów.

,,O kurde. Kurdekurdekurde. Potrąciłaś j e l e n i a? Nic się nie stało? Może to był BAMBI?"



      
,,- Myślę.
- Myślisz?
- Używam umysłu, by podjąć słuszną decyzję."


                                                              Już niedługo na blogu:
                                                    ,,7 przerażających wizji w książkach" 

                                                           Social media:
                      Fb-->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/
                      Ig--->isiaaa_n_books
                      Snapchat---->isiaaa_n




środa, 13 grudnia 2017

Rick Riordan ,,Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Morze potworów"




Tytuł: ,,Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Złodziej pioruna”
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria książki
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Liczba stron: 280
Data wydania: 21.10.2009 r. 


,,Potwory nigdy nie umierają. Powstają na nowo z chaosu i barbarzyństwa, które zawsze kotłują się pod powierzchnią cywilizacji..."


Pierwsza część mnie zaskoczyła. Byłam ciekawa dalszych przygód herosa Percy'ego. Jeszcze kawałek mitologii. Coś pięknego. Pomyślałam sobie, że szkoda tracić czas i zabrałam się za kolejną część.

Rick Riordan autor serii książek o młodym chłopaku i bogach olimpijskich, opartej na mitologii greckiej.

W swoich książkach łączy mitologie grecką z rzymską, odwołuje się do kultury egipskiej. Tworzy przewodniki po świecie mitów. Jego książka ,,Miecz lata" jest początkiem trylogii o bogach nordyckich. Czytelnicy go kochają jego bogów, szybką akcję i humor przez Riordana stworzony.

,,Percy Jackson i Bogowie olimpijscy. Morze potworów" tu już druga część cyklu opowiadająca historie młodego herosa, Perseusza, syna Posejdona. Tym razem Percy jest już nieco starszy i bardziej dojrzały.
Trójka przyjaciół, wyżej wymieniony chłopiec, córka Ateny, Annabeth oraz satyr Grover ruszyła w swoją stronę. Każda z tych osób chciała żyć swoim życiem, aby w wakacje po raz kolejny spotkać się na Obozie Herosów. Annabeth postanowiła dać szansę ojcu i z nim zamieszkać poprzez okres trwania okresu szkolnego.  Grover zapragnął ruszyć śladem wielu satyrów, odnajdując Pana oraz Złote Runo. Zaś Percy nie ma wyższych celi, chce tylko ukończyć rok szkolny.
Młody heros poprzez miesiące nauki zaprzyjaźnił się z Tysonem, ciekawą oraz intrygującą postacią.
W ostatnich dniach nauki szkołę chłopców atakują potwory, zaś oni we podejmują się obrony, przez co grozi im wydalenie. Z odsieczą przybywa Anabeth, ostrzega Percy'ego przed jego kolegą, który jak się okazuje jest cyklopem, czyli jego przyrodnim bratem.
,,Nie wolno przekreślać nikogo z rodziny, niezależnie od tego, jak ten ktoś się o to stara. Nie ważne, jak bardzo cię nienawidzą, jak cię zawstydzają albo po prostu nie doceniają twojego geniuszu, mimo że wynalazłeś internet..."
Razem wyruszają do obozu, gdzie wszystko się zmieniło, Chejron już nie piastuje stanowiska opiekuna obozu. Zaś drzewo Thalii, córki Zeusa, chroniące Obóz usycha, może je jedynie ocalić Złote Runo. Niestety misja ta nie przypada naszemu bohaterowi, lecz jego przeciwniczce Clarisse.
Syna Posejdona dręczą sny o Groverze. To właśnie przez nie Percy i jego przyjaciele wyruszają na poszukiwanie Złotego Runa. Nie będzie to prosta przeprawa, lecz spotkanie z nieobliczalnym Luke'em.


W porównaniu do poprzedniej części ta podobała mi się bardziej. Dlaczego? Percy nieco dorósł, w związku z tym autor nieco zmienił narrację, już nie wydawała się tak dziecinna, jednak czegoś mi w niej brakowało.
Historia obfituje w wiele wydarzeń, bitew i ciągłych zwrotów akcji, które zaciekawiają czytelnika, zachęcając do dalszego czytania i coraz szybszego wyczekiwania kolejnych zwrotów akcji. Jednym z nim jest nowa postać, rzekomy cyklop, który okazuje się być synem Posejdona, czyli przyrodnim bratem Perseusza. Jest to dosyć ciekawe doświadczenie, gdyż obserwujemy zmienne humory Percy'ego w stosunku do wiernego oddania Tysona.
,,Układy rodzinne są zawsze skomplikowane, a układy rodzinne nieśmiertelnych są nieskończenie skomplikowane. Czasami jedynym, co możemy zrobić, jest przypomnienie komuś o pokrewieństwie na dobre i na złe... i utrzymywanie wzajemnego ranienia się i zabijania na jak najniższym poziomie."
Oceniam tę książkę jako najlepszą z serii, mimo iż jeszcze nie miałam okazji przeczytać kolejnych części tej historii.


                                                        Już niedługo na blogu:
                                                     ,,Przewieszenie" Remigiusz Mróz



                                                           Social media:
                      Fb-->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/
                      Ig--->isiaaa_n_books
                      Snapchat---->isiaaa_n 


sobota, 9 grudnia 2017

Jay Asher ,,13 powodów"

Tytuł: ,,13 powodów"
Autor: Jay Asher
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Tłumacz: Anna Górska
Liczba stron: 272
Data wydania: 28.03.2017 r.
Data pierwszego wydania: 2007 r.



O tej książce zaczęło robić się głośno, a raczej o serialu, który był transmitowany mniej więcej w okolicy poprzedniego roku. Książka została wydana prawie 10 lat temu. Jednak dopiero popularność ekranizacji przyniosła sławę powieści. Co czwarty nastolatek kojarzy historię Hannah Baker. Nie chciałam być gorsza i postanowiłam przeczytać książkę. Serial również obejrzę, ale wszystko w swoim czasie.

Jay Asher to amerykański pisarz współczesnej powieści dla młodzieży. Był jednym z głównych publikacji w gatunku literatury młodych dorosłych. Jest to przede wszystkim autor poruszający w swoich książkach kwestie nurtujące młodych ludzi, a także opisujące otaczający nas świat.


Clay jest typowym nastolatkiem chodzi do szkoły, odrabia prace domowe, ogląda filmy i seriale tak jak każdy z nas. Zwykły chłopak. 
Jednak coś musi się wydarzyć, aby pojawił się w książce. Kto by chciał czytać książkę o niczym nie wyróżniającym się bohaterze, zwykłym szarym młodzieńcu? Nikt.
Wszyscy dobrze wiemy, że życie nie jest sprawiedliwe. Niedawno przyjaciółka Clay'a popełniła samobójstwo. 
,,Minus jest taki, że ludzie tak naprawdę nie wiedzą, co się dzieje w społeczności, w której żyją."
Wyobraźcie sobie, że ktoś z waszej szkoły kończy ze sobą. Szok, prawda? A co ma powiedzieć bliska jej osoba, zakochana w niej? Śmierć Hannah była dla Clay'a sporym ciosem.
Gdy już wszystko zaczyna się układać pod drzwiami chłopaka pojawia się tajemnicza przesyłka. Na pierwszy rzut oka zwykłe pudełko po butach w całości owinięte taśmą. Po rozpakowaniu okazuje się, że znalazły się w niej taśmy magnetofonowe. Jest ich siedem. Na sześciu z  nich są dwa nagrania, zaś na ostatniej jedno.
Bohater postanawia je odsłuchać, załamuje się gdy na pierwszej z nich słyszy głos Hannah. Gdy się okazuje, że dowie się dlaczego już jej nie ma na tym świecie, jest zdenerwowany jeszcze bardziej.
Jednak kasety nie trafiają tylko do Clay'a, lecz także do innych osób, które są powodami śmierci Hannah.
,,[...] ty czy zauważyłaś tę bliznę, to piętno które na mnie zostawiłaś?
A wy, pozostali, zauważyliście swoje? Gdzie tam.Głowę daję, że nie.
Ponieważ większość z nich nie da się dostrzec gołym okiem.”



Tego jeszcze nie było! Dziewczyna, która zostawia nagrania dotyczące jej samobójstwa? Świetny pomysł! Szkoda, że tak późno zauważony. Albowiem książka wyszła już dziesięć lat temu, dopiero serial z tego roku, nakręcony na jej podstawie, odniósł ogromny sukces, zachęcając młodzież do czytania. 
Przyznam, że ukazana historia jest ciekawa, zachęca nas do wyczekiwania zakończenia. Jednak nie jest najwybitniejszym dziełem. 
Powiedzenie, że historia jest typowa i przewidywalna, byłoby niedomówieniem. 
Kasety zawierają 13 nagrań, mówiących o powodach samobójstwa Hannah. Nie są one szczególne. Według mnie każda z nastoletnich osób przechodzi przez podobne problemy, które nie skutkują samobójstwem. Gdyby tak było należałoby objąć całą młodzież na świecie programem ochrony przed samobójstwami. Jednak ukazują nam nieobliczalność i drugą stronę ludzi.
,,Nikt nie wie ze stuprocentową pewnością, w jakim stopniu jego postępowanie odbija się na życiu innych. Bardzo często nie mamy choćby bladego pojęcia. Mimo to robimy, co nam się żywnie podoba."
Mimo tego jednego zastrzeżenia nie mam nic przeciwko tej książce, była całkiem przyjemna. Może niekoniecznie przyjemna, gdyż jest o samobójstwie, a także cierpieniu głównego bohatera: myślę, że można nazwać ją ciekawą i intrygującą. Jestem na tak!




Już niedługo na blogu:



Social media:
Fb-->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/
Ig--->isiaaa_n_books
Snapchat---->isiaaa_n

czwartek, 7 grudnia 2017

Christopher Paolini ,,Najstarszy"

Tytuł: ,,Najstarszy"
Autor: Christopher Paolini
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mag
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 618
Data wydania: 14.11.2005 r.

,,Eragon" był wspaniałą, wciągającą historią, zabierającą do zupełnie innego świata. Wiadomo, wszystko kiedyś się kończy. Więc ta opowieść tez musiała mieć swoje zakończenie. Na szczęście ma dalsze tomu i dzięki nim przychodzę dzisiaj do was z kolejną recenzją przygód Eragona.

Autor książki jest młody, a może jednak był, gdyż gdy wydał Eragona miał jedynie piętnaście lat. Christopher Paolini to szalenie inteligenta postać. W wieku 15 ukończył szkołę, korzystając z domowego nauczania. Na początku jak to zwykle się zaczyna powstał szkic, następnie pisanie, nieoceniona pomoc rodziców przy interpunkcji i łamaniu książki. A na koniec wydanie w rodzinnej firmie. Do tego trzeba powiedzieć o licznych spotkaniach z czytelnikami w celu promocji książki. I tak ,,Eragon" stał się sławny.


Kolejna część przygód chłopca, już mężczyzny o imieniu Eragon, jeźdźcy smoków, pogromcy Cienia. Obrazuje nam jego rozwój duchowy, jak i przemianę pod względem fizycznym, nowe umiejętności, uczucia, które nigdy nie są proste.
                     ,,Nie chcę, by naszą radość zmąciły wspomnienia dawnych nieszczęść."
 Eragon i jego smoczyca Saphira udają się do Ellesmery gdzie Smoczy Jeźdźca ma przyjąć stosowne szkolenie, pomagające obalić bezwzględnego władcę, Galbatorixa. Saphira i Eragon muszą wykazać się cierpliwością i wytrwałością, zacząć uczyć się nowych rzeczy. Ważnym aspektem treningu Eragona będzie "przejście na dietę" i ignorancja bólu. Ta dwójka zobaczy rzeczy, jakich się nie spodziewali, dowiedzą się wiele o sobie samych, jak i wielu rasach świata. Zaś zakończenie zaskoczy niejedną osobę.

W porównaniu do poprzedniej części ,,Najstarszy" jest oazą spokoju, przez większość książki jesteśmy świadkami treningu Eragona, powolnego rozwoju akcji, a raczej jej braku. Część ta jest mentalnym przygotowaniem do następnej, jak i nabraniem lekkiego oddechu po bitwie z Durzą. Razem z Eragonem przechodzimy przez trening, ucząc się cierpliwości, chcemy więcej, więcej przygód, więcej pojawiającego romansu pomiędzy młodym jeźdźcem, a jedną z pięknych elfek. Zanurzamy się w krainę elfów, zapominając o tragicznych wydarzeniach, które spotkały Vardenów.

Pojawiła się także druga strona powieści, dowiadujemy się co nieco o życiu Rorana i mieszkańców Carvahall. Po bitwie z Durzą Eragon jest jest jeszcze bardziej poszukiwany, presja przenosi się na jego kuzyna, który powrócił do rodzinnej miejscowości. Złość Galbatorixa przenosi się na całe miasteczko, które zostaje kilkakrotnie zaatakowane.

Powiększenie ilości bohaterów poprzez nowe historie mieszkańców Carvahall było genialnym pomysłem. Jest to ciekawe podkoloryzowanie tej powieści. Zaczynając się nudzić z Eragonem, możemy się od tego oderwać, spoglądając na krwawe historie z Carvahall.

                                    ,,Jedno tylko jest pewne: wszystko przemija."




Już niedługo na blogu:

Znajdziecie mnie:
Fb--->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/
IG-->isiaaa_n_books
Snapchat--->isiaaa_n


środa, 6 grudnia 2017

Trzy najlepsze filmy o zamianie ciał!

Na blogu nie było jeszcze takiego fajnego połączenia, gdzie w jednym poście mogłabym opisać dwa ostatnio oglądane filmy i jeden w zamierzchłych czasach.
Jest to mój pierwszy taki post, więc jeśli coś nie pójdzie tak jak trzeba to mi wybaczcie.

Czy chcecie czasami obejrzeć coś ciekawe, śmiesznego, nierzeczywistego? Jeśli tak to dzisiejszy post jest dla was.

W ostatnich dniach miałam możliwość obejrzenia dwóch filmów o podobnej tematyce. O dwóch postach byłoby słabiej więc postanowiłam dorzucić trzeci.

,,Zamiana ciał"(2011)
Amerykańska komedia w reżyserii Davida Dobkina.
Ludzie są różni, sporo ich dzieli, typowymi przedstawicielami są dwaj główni bohaterowie, których poza przyjaźnią dzieli wszystko. Jako dzieci się przyjaźnili i ta zażyłość pozostała im aż do średniego wieku.
Dave Lockwood i Mitch Planko dorastając razem przyjaźnili się, jednak każdy poszedł w swoją stronę.
Dave, czyli ten mądrzejszy założył rodzinę ma żonę i trójkę dzieci, dobrą pracę. Zaś Mitch jest wiecznym singlem z kilkoma przelotnymi związkami, nie mającym konkretnego celu w życiu aktorem.
Drugi z mężczyzn chce odnowić kontakt z przyjacielem, więc pewnego wieczoru zabiera go na męski wieczór do baru. Dla jednego jest to niezapomniana noc i szaleństwo, dla drugiego wieczór jakich wiele. Przez cały wieczór wylewają swoje żale, o to co poszło nie tak w ich życiu, o to co chcą zmienić, co zrobiliby inaczej. Potem dzieje się coś dziwnego. Załatwiając swoje potrzeby fizjologiczne przed pomnikiem, znajdującym się w fontannie, wyznają, że chcieliby prowadzić życie tego drugiego. Ich życzenie się spełnia już następnego dnia.
Więcej odczuć zobaczycie niżej, ale muszę zaznaczyć, że ten film jest strasznie wulgarny, dużo w nim sytuacji, które miały wyjść śmiesznie, a wyszły po prostu żałośnie.




,,Męsko-damska rzecz"(2006)
Nell i Kelvin mieszkają obok siebie,chodzą do tej samej szkoły i szczerze się nienawidzą. Pewnego dniach budzą się w nieswoich ciałach. W czasie nocy zamienili się nimi. W końcu mają ta upragnioną szansę zniszczyć reputację temu drugiemu.  Nell ma rozmowę wstępną na uniwersytet, zaś Kelvin ważny mecz, od którego będzie zależało jego życie. Czy aby na pewno pomysł ze zniszczeniem sobie nawzajem życia jest dobry? A może lepiej zacząć współpracować?
Chciałam to obejrzeć, ponieważ kojarzyłam to z zamierzchłej przeszłości, a dokładniej jedną scenę, która okazała się być zupełnie inna niż myślałam. I to głównie z tego powodu mi się nie podobało.
Oprócz tego to całkiem przyjemny film, ale czegoś brakowało. Nie wyróżnia się jakoś szczególnie na tle innych filmów.  

                                                                                                                                                                  

,,Zakręcony piątek"(2003)    
Doktor Tess Coleman i jej nastoletnia córka  mają od spore kłopoty z porozumieniem się. Tess wyśmiewa występy Anny w zespole rockowym, a ta z kolei nie akceptuje narzeczonego matki. Pewnego piątku, za sprawą chińskich ciasteczek z wróżbą, obie panie zamieniają się ciałami i teraz Tess wygląda jak swoja córka, a Anna jak matka... Stopniowo obie zaczynają darzyć się szacunkiem i rozumieć wzajemne punkty widzenia. W sobotę Tess ma jednak ślub, zaś Anna koncerty.
Oglądałam ten film już spory czas temu gdy leciał na Disney. Dobrze wiemy czego możemy się po tym programie spodziewać wróżek, księżniczek i mówiących zwierząt (z całym szacunkiem dla wszystkiego). Nie jest to moja bajka, dawno wyrosłam księżniczek. Sam film nie jest zły, jednak do pewnego wieku. Osoby poniżej 15 roku życia nie muszą obawiać się po nim stałych urazów psychicznych.





Przed obejrzeniem każdego z tych filmów myślałam, że okaże się dobry. Może faktycznie tak mi się wydawało, jednak po 30 minutach od obejrzenia miałam już sceptyczną opinię do zobaczonych niedawno scen.
Jeżeli nie macie co robić i nie chcecie oglądać ambitnych filmów, coś wnoszących do waszego życia to te pozycje będą dla was idealne.
Wybierając najlepszy z tych filmów postawiłabym na ten o tytule ,,Zamiana ciał". Chociaż nic nie wniesie do naszego życia. To przynajmniej można się przy nim pośmiać.


Już niedługo na blogu:

W mediach:
Facebook--->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/
Instagram--->isiaaa_n_books
Snapchat--->isiaaa_n

sobota, 2 grudnia 2017

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"


Tytuł: ,,Ekspozycja"
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 480
Data wydania: 12.08.2015 r.

Czasami ludzie są kimś więcej niż geniuszami. Ich zdolności są bardziej niż wybitne. Jedną z takich osób jest Remigiusz Mróz. Wielki człowiek, jeszcze większy umysł. Książki tak mądrej osoby są genialne, czytając je, my także nieco się rozwijamy. Niestety muszę się przyznać, że ,,Ekspozycja" to dopiero moja druga książka Mroza. Pierwszą była historia o tytule ,,Behawiorysta". Szczerze mówiąc nie byłam przekonana do książek Mroza, a tym bardziej do ich tajemniczych opisów.

Remigiusz Mróz jeden z najwybitniejszych ludzi XXI wieku, twórca kultury, idol czytelników i człowiek nieprzeciętnie inteligentny. Pisarz, który wydaje książki co kilka miesięcy i każda z nich staje się bestsellerem. Czego chcieć więcej? Każde słowo pana Mroza jest genialnym słowem, każda strona jego książki jest częścią czegoś wielkiego. Wystarczy już tego wychwalania, czas przejść do samej książki.

Wiktor Forst to człowiek jedyny w swoim rodzaju wysportowany, inteligentny, szybko kojarzący fakty, nieco staroświecki, lecz w podobnym stopniu nowoczesny. Zawsze ubierający się w czarno-czerwoną kraciastą koszulę. Piastuje stanowisko komisarza w polskiej policji. Niestety nie jest bez wad, przez co ma sporo za uszami. To tłumaczy dlaczego nie zajmuje wyższej pozycji w polskiej policji.Jednak czekają ją ciężkie chwile. Zawsze powtarza, że najlepiej
,,Gasić obecne pożary, potem przejmować się tymi, które dopiero wybuchną."
Pewnego dnia Forst wyrusza na akcję.
Na giewonckim krzyżu znaleziono trupa. Powieszonego. Po wnikliwych badaniach nasz komisarz oświadcza iż było to zaaranżowane. Zaś po dłużysz badaniach stanu zdrowia nieszczęśnika, znajduje w jego przełyku antyczną monetę. Szykuje się długi proces tropienia zabójcy, a Wiktor Forst jest jedynym człowiekiem, który go może znaleźć.
Jest jedynym człowiekiem, który posiada tak doskonały zmysł i taką wiedzę, aby wytropić zabójcę, który pozostawia mu tropy.


Remigiusz Mróz jest człowiekiem tworzącym doskonałe historie, nie potrzebujące udoskonaleń, zagmatwane, a jednocześnie satysfakcjonują czytelnika. ,,Ekspozycja" jest jedną z tych genialnych książek, jednocześnie popularną, idealną dla każdego. Zaś z drugiej strony nie wszyscy czytają kryminały, zaś wszyscy czytają Remigiusza Mroza, prawie wszyscy.

Każda strona, każdy rozdział, jak i cała książka to wielka dawka emocji, nowy zastrzyk energii, zawierający mnóstwo wiedzy.  Ciężko się oderwać od tak dobrze napisanej powieści. Jest wejściem w inny świat, pełen tajemniczości i niebezpieczeństwa.
Historia opowiadana jest z wielu stron Wiktora Forsta, pośrednich osób, jak i przyszłej ofiary. Zaciekawia to czytelnika i zachęca do dalszego czytania.

,,Ekspozycja" to przede wszystkim mnóstwa dawka wiedzy, inteligentni bohaterzy cały czas pogłębiają swoje informacje, przekazując je również czytelnikowi.

Książki Mroza nie dostarczają nam jedynie dreszczyku emocji, kropelki wiedzy są naszą ostoją, motywacją do rozwijania własnych zainteresowań.


.Już niedługo na blogu:

Znajdziecie mnie:
Fb--->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/
Instagram--->isiaaa_n_books
Snapchat---->isiaaa_n