Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

czwartek, 7 grudnia 2017

Christopher Paolini ,,Najstarszy"

Tytuł: ,,Najstarszy"
Autor: Christopher Paolini
Wydawnictwo: Wydawnictwo Mag
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 618
Data wydania: 14.11.2005 r.

,,Eragon" był wspaniałą, wciągającą historią, zabierającą do zupełnie innego świata. Wiadomo, wszystko kiedyś się kończy. Więc ta opowieść tez musiała mieć swoje zakończenie. Na szczęście ma dalsze tomu i dzięki nim przychodzę dzisiaj do was z kolejną recenzją przygód Eragona.

Autor książki jest młody, a może jednak był, gdyż gdy wydał Eragona miał jedynie piętnaście lat. Christopher Paolini to szalenie inteligenta postać. W wieku 15 ukończył szkołę, korzystając z domowego nauczania. Na początku jak to zwykle się zaczyna powstał szkic, następnie pisanie, nieoceniona pomoc rodziców przy interpunkcji i łamaniu książki. A na koniec wydanie w rodzinnej firmie. Do tego trzeba powiedzieć o licznych spotkaniach z czytelnikami w celu promocji książki. I tak ,,Eragon" stał się sławny.


Kolejna część przygód chłopca, już mężczyzny o imieniu Eragon, jeźdźcy smoków, pogromcy Cienia. Obrazuje nam jego rozwój duchowy, jak i przemianę pod względem fizycznym, nowe umiejętności, uczucia, które nigdy nie są proste.
                     ,,Nie chcę, by naszą radość zmąciły wspomnienia dawnych nieszczęść."
 Eragon i jego smoczyca Saphira udają się do Ellesmery gdzie Smoczy Jeźdźca ma przyjąć stosowne szkolenie, pomagające obalić bezwzględnego władcę, Galbatorixa. Saphira i Eragon muszą wykazać się cierpliwością i wytrwałością, zacząć uczyć się nowych rzeczy. Ważnym aspektem treningu Eragona będzie "przejście na dietę" i ignorancja bólu. Ta dwójka zobaczy rzeczy, jakich się nie spodziewali, dowiedzą się wiele o sobie samych, jak i wielu rasach świata. Zaś zakończenie zaskoczy niejedną osobę.

W porównaniu do poprzedniej części ,,Najstarszy" jest oazą spokoju, przez większość książki jesteśmy świadkami treningu Eragona, powolnego rozwoju akcji, a raczej jej braku. Część ta jest mentalnym przygotowaniem do następnej, jak i nabraniem lekkiego oddechu po bitwie z Durzą. Razem z Eragonem przechodzimy przez trening, ucząc się cierpliwości, chcemy więcej, więcej przygód, więcej pojawiającego romansu pomiędzy młodym jeźdźcem, a jedną z pięknych elfek. Zanurzamy się w krainę elfów, zapominając o tragicznych wydarzeniach, które spotkały Vardenów.

Pojawiła się także druga strona powieści, dowiadujemy się co nieco o życiu Rorana i mieszkańców Carvahall. Po bitwie z Durzą Eragon jest jest jeszcze bardziej poszukiwany, presja przenosi się na jego kuzyna, który powrócił do rodzinnej miejscowości. Złość Galbatorixa przenosi się na całe miasteczko, które zostaje kilkakrotnie zaatakowane.

Powiększenie ilości bohaterów poprzez nowe historie mieszkańców Carvahall było genialnym pomysłem. Jest to ciekawe podkoloryzowanie tej powieści. Zaczynając się nudzić z Eragonem, możemy się od tego oderwać, spoglądając na krwawe historie z Carvahall.

                                    ,,Jedno tylko jest pewne: wszystko przemija."




Już niedługo na blogu:

Znajdziecie mnie:
Fb--->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-542786129387331/
IG-->isiaaa_n_books
Snapchat--->isiaaa_n


12 komentarzy:

  1. AAAA czytałam wszystkie części *-*

    https://luxwell99.blogspot.com/2017/12/swieto-radosci-mikolajki.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tą serię :D kusi mnie przeczytanie wszystkich części jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :D Mnie też, a dopiero niedawno skączyłam

      Usuń
  3. Smoki, elfy... moje klimaty 😃 musze przeczytac

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałem Eragona, mam całą trylogię i przemóc się nie mogę dalej. Aktualnie pochłonęła mnie trylogia husycka, której zostałem fanem. Problem jest taki, że nieco cięższa to już literatura.
    -Nudziarz

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiałam ją w gimnazjum! Do dziś mam do niej sentyment. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam tylko pierwszą część i odpadłam - schemat gonił schemat, podobieństwo podobieństwo, no po prostu nie. Za dużo się fantastyki naczytałam, żeby kalkowania nie widzieć, ale uparta jestem i planuję wrócić i przeczytać całość trylogii, ot, tak dla zasady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł, ja nie czytam zbyt dużo fantastyki, więc mi to nie przeszkadzało

      Usuń