Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

wtorek, 13 marca 2018

Anna Crevan Sznajder ,,Niczyja"

Tytuł: ,,Niczyja”
Autor: Anna Crevan Sznajder
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 382
Data wydania: 14.02.2018 r.


 Zastanawialiście się jak by to było przenieść się do zupełnie innego kraju, gdzie nikt nie mówi w Waszym języku, do miejsca nieznanego? Pewnie dla niektórych osób jest to straszna perspektywa, ale dla mnie cudowna. Świat jest wyzwaniem, podróże również oraz odnajdywanie się w nowych miejscach. Sięgając po ,,Niczyją" chciałam zobaczyć jak sobie poradzi bohaterka pani Ani w takiej sytuacji oraz przyjrzeć się bliżej Japonii i jej kulturze.

Autorka sama jest wielką fanką kwiatu kwitnącej wiśni, mang, anime, konwentów i cosplay'ów, a przede wszystkim kultury Azjatów. Przekazuje nam to  co sama kocha, część samej siebie.

Główna bohaterka również nazywa się Anna Crevan, jest autorką opowiadań o bohaterach mang, japońskich przedstawicieli kultu. Jako autorka, a także fanka, zawsze chciała odwiedzić kraj, który opisuje. W końcu jej marzenie się spełnia, od tego momentu rozpoczyna się książka. Anna wyjeżdża do Japonii razem ze swoją przyjaciółką, w celu promowania swojej twórczości oraz wydawnictwa.
Ma zamiar dobrze się bawić i zwiedzić ukochany kraj.
Gdy tylko znajduje się w Japonii, zakochuje się w niej. To niesamowity kraj z jeszcze piękniejszą kulturą i wspaniałymi ludźmi.
Na każdym kroku widzi fanów oraz mężczyzn przebranych za jej ukochanych bohaterów mang. Jest w swoim własnym świecie.
Poznaje nawet osobę znacząco podobną do jednej z jej ulubionych postaci.
To właśnie tutaj zaczyna się jej życie.
Gdzie może być bardziej sprzyjające miejsce do miłości niż w kraju kwitnącej wiśni?
Anna jest nietypową osobą, lecz nie może się pochwalić związkiem.
Czy uda jej się złapać kontakt z nowym mężczyzną? A może pojawi się ktoś inny? Japonia to wspaniały kraj, potrafi zaskakiwać.


Japonia, chciałabym tam kiedyś pojechać, a najlepiej zwiedzić cały świat, lecz nie poprzez turystyczne wycieczki, a żyjąc przez jakiś czas w danym kraju. Autorka wspaniale przedstawiła Japonię, jako państwo pełne kultur i niesamowitych ludzi. Dzięki tej książce zapragnęłam się teleportować do Japonii, lecz przy każdym otwarciu oczu wita mnie szara rzeczywistość. Trudno, kiedyś się tam wybiorę.

Na pochwałę zasługują również bohaterowie, którzy są tak wspaniale wykreowani, że aż realistycznie, chciałoby się z nimi porozmawiać, przytulić, pośmiać się. Może nieco burzą nasze przekonanie o Japończykach, a może to właśnie oni są prawdziwi, a nie ci przedstawiani nam w tv?

Jednak najważniejszą rzeczą w tej powieści jest problem Anny.  Pojawia się pojęcie dwóch miłości, czy naprawdę możemy kochać dwie osoby na raz? Jest to możliwe, ale jak wyjść z takiej sytuacji, nie raniąc siebie i innych? Czy bohaterka rozgraniczona pomiędzy mężczyznami sobie poradzi?
Ann sprawia wrażenie osoby szczęśliwej, lecz nieco zagubionej i niezbyt spokojnej, ale to może właśnie ona znajdzie wyjście.

Pojawił się jednak mały minus. Zbyt duża ilość scen erotycznych. Rozumiem taka książka, lecz obecne na niemal każdej stronie? To nieco przerosło moje oczekiwanie.

Bardzo mi się spodobało wprowadzenie narracji pierwszoosobowej, nie tylko ze strony Anny, lecz także pozostałych bohaterów. Urozmaica to lekturę, dzięki temu bardziej możemy poznać bohaterów i ich emocje.

Mimo, że książkę czytało się lekko i przyjemnie to skłoniła mnie do refleksji m.in. dotyczących miłości.
Bardzo się z tego powodu cieszę, rzadko romans nakłania mnie do przemyślenia życiowych tematów.

Moja ocena:7/10





Za egzemplarz recenzyjny dziękuję wydawnictwu:



6 komentarzy:

  1. Romans, który skłania do refleksji. Brzmi naprawdę intrygująco Będę się za nim rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa, jako filolog japoński :D Z chęcią przeczytam i zobaczę, ile w niej prawdy jest z Japonii ;)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio bardzo często wracam do Twojego bloga. Spodobało mi się jak piszesz, teksty są czytelne. Czekam na następny post!

    OdpowiedzUsuń