Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

sobota, 31 marca 2018

,,Once" Rozdział IV


Grudzień 2017

        Siedząc obok Kuby, Kasia czuła się spokojniejsza, działał na nią uspokajająco. Gdy przedstawił się, odpowiedziała mu łamiącym głosem:

        – Katarzyna.

        – Miło mi cię poznać, Kasiu.

          Nie odpowiedziała, więc zapytał:

         – Dokąd jedziesz? Jak długo będzie trwała moja przyjemność podróżowania z tobą?

        – Nie wiem. Może cały dzień? – zadała mu pytanie retoryczne i kontynuowała, siląc się na dłuższą wypowiedź. – Jak każda osoba mam swoje zachcianki i mam prawo robić, co chcę.

        – Postępujesz śladem słynnej piosenki Maryli Rodowicz?

       Pytanie to zamiast śmiechu spowodowało jedynie zniknięcie grymasu z twarzy dziewczyny. To już coś. Przynajmniej zapomniała o tym, czego nie chciała pamiętać

       Starsi państwo siedzący naprzeciwko patrzyli się na nich w sporym zdziwieniu. Bali się spojrzeć w oczy tej dziewczynie, a tu proszę, grymas z twarzy jej znikł, nawet wysiliła się, odpowiadając chłopakowi. Kamień spadł im z serca; co prawda jej towarzysz nie wyglądał na godnego zaufania, lecz przynajmniej ją uspokoił, zaczynali się obawiać najgorszego, ale widząc zmianę sytuacji mogli spokojnie wysiąść i pójść do domu bez wyrzutów sumienia.

       – Może pójdziemy na łyżwy? – spróbował zażartować Kuba, doskonale wiedział, że o tej porze jest już wszystko zamknięte, dochodziła dziesiąta wieczór.

        – Nie powinieneś już być w domu? – Po raz drugi odezwała się na dłużej, a w tym wypadku nawet zażartowała. – Rodzice nie będą się martwili?

      — Oni od dawna nie przejmują się godzinami moich powrotów. – W duchu się śmiał, dawno nie był już w tak dobrym humorze. Starając się powstrzymać wykwitający na twarzy banan, zapytał: – a twoi?

     — Ja nie mam rodziców.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz