Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

niedziela, 29 kwietnia 2018

,,Once" Rozdział VI


Grudzień 2017

Stwierdzenie to spowodowało zagęszczenie atmosfery. Kuba niestety nie był typem pocieszyciela, wprost przeciwnie, nigdy nikomu nie współczuł, od razu zrywał kontakty z dziewczynami, które zaczynały przy nim płakać. Tym razem mimo wszystko postanowił dać sobie trochę czasu. Poświęcał się, uważał, że oczekuje za podtrzymanie tej znajomości nagrody. Zawsze interesował go jedynie podryw, życie bez żadnego głębszego uczucia.

Nie chciał się litować nad Katarzyną, nie leżało to w jego charakterze, lecz gdy dziewczyna zaczęła się tępo gapić w okno wiedział, że musi coś powiedzieć, aby ten wieczór nie skończył się beznadziejnie. Jedyną deską ratunku było pocieszenie, dlatego wyszeptał:

– Ej, nie będzie źle – oczywiście nie spotkał się z żadną reakcją, cicho zaklął, wiedział, że spalił akcję. Powinien był zareagować wcześniej

Chłopak zamierzał już odejść i wysiąść na następnej stacji, kiedy z ust dziewczyny wydobył się cichy głos.

– Może — ponownie zamilkła, lecz Kuba poczuł, że ma jeszcze szansę się zrehabilitować, a ona jakby coś wyczuła, po czym dodała: — lecz nie w tym wcieleniu.

Kompletnie zbaraniał, już nie wiedział co ma zrobić ani powiedzieć. Słowa gdzieś się zapodziały, pewnie na końcu języka, nieuchwytne. Nie widział wyjścia z tej sytuacji. Myślał jedynie o tym jak może stąd najszybciej odejść.

— Dobra, łyżwy odpadają, ale możemy się przejść.

Nadzieja powróciła, czuł się jak zwycięzca. Sam przed sobą przyznał się, że nie spodziewał się tego. Słowa dziewczyny sprawiły, że zmienił zdanie. Chociaż ponownie stracił możliwość myślenia, postanowił szybko odpowiedzieć zanim jego cicha rozmówczyni się rozmyśli.

— No to gdzie idziemy? – zapytał.

— Nie wiem, to była twoja propozycja, geniuszu.

— Sama się zastanów skoro się zgodziłaś. — Oboje nie wiedzieli dlaczego w tym momencie jego głos stał się oschły.

Miał w głowie plan, ale teraz gdzieś znikł, wyleciał mu z głowy w jednym z chwilowych zapomnień nazywanych myśleniem . Kuba wiedział, że powróci jak wszystko inne, potrzebny był mu jedynie czas. Genialnych rzeczy, o których myśli się przez dwa lata, nigdy się na długo nie zapomina. Chłopak czekał na powrót części pamięci, tak jak czekał od dwóch lat na dzisiejszy dzień; potrzebna mu była jedynie do tego odpowiednia osoba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz