Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

piątek, 4 listopada 2016

Śmieszny piątek z funcentre.pl #1

W przedostatniej notce pisałam, że chciałabym zmienić troszkę tematykę bloga. Jednak nie chcę rezygnować z recenzji, które mi jeszcze niespecjalnie wychodzą. Więc zatroszczę się o dobry humor czytelników moich postów.W każdy piątek na tym blogu będzie można się pośmiać czytając kawały z funcentre.pl. Co tydzień będę losowała 5 kawałów. Zaczynamy!

Kawał nr 1086:
,,Tusk i Obama spotkali Pana Boga. Są ciekawi jak będzie wyglądała przyszłość.
- Za ile lat w USA będzie kryzys ekonomiczny? – pyta Obama.
- Za 20 lat.
- To już nie za mojej kadencji - stwierdza Obama.
- Kiedy w Polsce będzie dobrobyt? - pyta Tusk.
- A to już nie za mojej kadencji - odpowiada Pan Bóg."

Kawał nr 2251:
,,Spotykają się dwie koleżanki, jedna do drugiej mówi: 
- Wiesz co, jestem załamana moja przyjaciółka nie chce się ze mną przyjaźnić. 
- Dlaczego? 
- Bo powiedziała, że jestem idiotką i robię wstyd. 
- Dlaczego? 
- Bo byłyśmy w kościele i ksiądz kazał przekazać znak pokoju 
- No i? 
- I do każdego kto podał mi rękę mówiłam miło cię poznać."

Kawał nr 1458:
,,Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika.
Kazał mu przyjść do swego pokoju.
-Jak się nazywasz?
-Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
-Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu.
To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet.
Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski.
Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
-Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
-Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę..."

Kawał nr 366:
,,Przychodzi baba do lekarza z nogą w gipsie i lekarz sie
pyta:
- Co Pani w tą nogę jest?
- Kopnął mnie prąd.
- A Pani co zrobiła ?
- Oddałam mu."

Kawał nr 319:
,,Ranek w akademiku. 
Student pierwszego roku mówi: 
- Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy! 
Student drugiego roku na to: 
- E, pośpijmy jeszcze. 
Student trzeciego roku: 
- Może skoczmy na piwo? 
Student czwartego roku: 
- Może od razu na wódkę? 
Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich rozsądził. 
Ten zarządził: 
- Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę, jak reszka - idziemy na piwo, jak stanie na kancie - śpimy dalej, jak zawiśnie w powietrzu - idziemy na zajęcia."


Wszystkie kawały pochodzą ze strony funcentre.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz