Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

niedziela, 2 września 2018

Jacek Głowiński ,,Dziewiczy rejs"

Tytuł: ,,Dziewiczy rejs”
Autor: Jacek Głowiński
 Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 272
Data premiery: 06.07.2018 r.







Interesuje Was nietypowe życie, pasje innych ludzi, spędzanie chwil bez stresu? Jeżeli tak to ,,Dziewiczy rejs" jest idealną lekturą dla Was. Mnie zachęcił opis, który wskazywał na ciekawą powieść z interesującym głównym bohaterem, a także trudną walką o spełnienie marzeń. Zapraszam Was na dalszą część recenzji.



Bolesław jest nietypowym chłopakiem marzącym o lepszej przyszłości, rozwijaniu swoich zdolności. Marzenia dla niego są do spełnienia, jeżeli im tylko pomoże. Sam ma kilka, szczególnie tych związanych ze sztuką filmową. Jednak nic nie jest proste. Ciężko jest zacząć życie bez pieniędzy. Chociaż Bolek mieszka u kuzyna i dostaje pomoc od rodziców, to nadal nie jest wystarczająco na jego wszystkie potrzeby. Jednak gdy ktoś chce coś osiągnąć, to nic nie jest dla niego przeszkodą.

Na studia wyjeżdża do innego, większego miasta, gdzie rozpoczyna nowe życie. Kobiety, imprezy, alkohol to zmienia tego chłopaka, pociąga bardziej niż nauka w uczelnianych ławach. Pomimo tego wszystkiego, zmian  nadal pozostaje sobą, chłopakiem zafascynowanym rozwojem względem filmografii i fotografii.







Ta książka pomimo moich obiekcji okazała się ciekawą, krótką lekturą na jesienne wieczory. Lekki klimat, ciekawa i pełna barw historia opowiadająca o prawdziwym życiu, ale także o radzeniu sobie z problemami, które czekają na każdego z nas. Powieść jest także o imprezowaniu, co także jest częścią życia każdego człowieka, towarzyskim spełnianiu czasu.

Sam Bolesław jest ciekawą postacią, polubiłam jego mankamenty, marzenia, zachowania. Stanowił dla mnie przykład wskazujący na spełnianie marzeń. Jego sposób myślenia także był nietypowy, wręcz mnie zaciekawił.

Jednak było w niej coś, co mi się nie podobało, przede wszystkim nazwy miast, które nie były podawane, a zamiast nich używano ich pierwszej litery. Zabrakło mi też jakiegoś znaczącego zakończenia, które dodałoby smaczku powieści Głowińskiego.

Pomimo tych dwóch mankamentów była to ciekawa książka, którą Wam polecam.





Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:





5 komentarzy:

  1. Bardzo lubię książki tego wydawnictwa, a skoro ta książka jest krótka, lekka i przyjemna, to chętnie przeczytam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet o niej nie słyszałam, ale czuję się zainteresowana :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna okładka ��

    monikaaszczesna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią ją przeczytam :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń