Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

środa, 5 września 2018

,,To, co ważne" Weronika Żymełka

Tytuł: ,,To, co ważne”
Autor: Weronika Żymełka
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 260
Data premiery: 21.08.2018 r.




,,Wierzę, że nic nie dzieje się przez przypadek, wiesz? We wszystkim zawarty jest tajemny zamysł, którego nie pojmujemy. (...) Wszystko stanowi część czegoś, czego nie możemy pojąć, ale co nami włada."

                                                         ~ Carlos Luiz Zafón ,,Cień wiatru"

Niestety dzisiaj nie mowa o Zafonie, a jedynie o przypadku. Dzisiejsza recenzja jest o książce Weroniki Żymełki, którą poznałam przez przypadek, stąd cytat tego wspaniałego autora.

Weronika Żymełka ukończyła studia magisterskie na filologii germańskiej oraz podyplomowe na filologii polskiej. Ma uprawnienia do nauczenia edukacji plastycznej w zakresie sztuk plastycznych. Dzięki wykształceniu kierunkowemu może spełniać się w wymarzonej pracy w szkole. W wolnym czasie gra na organach. Ma kotkę o imieniu Nutka. Książka ,,To, co ważne" jest jej debiutem literackim.

Ta książka opowiada o trzydziestoletniej Karolinie, w której życiu nie brakuje trudnych momentów. Przez cały czas, mimo upływu lat przypominają jej się drastyczne chwile z przeszłości. Nadal rany w jej sercu bolą tak samo.

Jej codzienność nie jest także kolorowa, praca w szkole mimo wielu dobrych stron ma także te złe, a mianowicie niskie zarobki, uczniów robiących sobie wiele żartów z nauczycieli, wiele godzin w domu poświęcanych na sprawdzanie sprawdzianów i kartkówek. Dodatkowo choroba babci przysparza jej kolejnych zmartwień.

Jej życie ma także dobre strony. Babcia Marysia od wielu lat jest jej opoką, wzorem i osobą, która zawsze będzie dla niej wiele znaczyła. Zwariowana przyjaciółka Marta wnosi do życia Karoliny wiele radości, niespodziewanych chwil, jak i wsparcie. Jednak najważniejsza dla trzydziestolatki jest jej czteroletnia córeczka, największa miłość. Pewnego dnia małej grozi niebezpieczeństwo, chwila grozy zmieni wszystko.


Na samym początku, przez jakieś dziesięć stron miałam wrażenie, że autorka pisze o sobie. Skąd takie skutki? Pani Weronika, jak i jej bohaterka mają wiele wspólnego m.in. obie są nauczycielkami, mają związek z językiem niemieckim, a także są posiadaczkami kotek. Jednak później to wrażenie znikło.

Karolina była ciekawą postacią, dość nietypową, nawet jeżeli była nauczycielką to także osobą godną przykładu, która przeszła przez wiele chwil cierpienia, ale mimo wszystko nie daje się pokonać przez smutek, walczy dalej o lepszą przyszłość dla siebie i swojej córeczki.

Mała Emilka to przykład idealnego dziecko, roześmianego, cieszącego się chwilą. Mimo iż ma jedynie cztery latka, wykazała się niezwykłą odwagą i przysłużyła babci w chwili trwogi. Ponadto jest dziewczynką, która wprowadziła jednego z bohaterów na właściwą ścieżkę.

Babcia? To osoba do naśladowania, mimo tego, co przeszła, i tego, co obecnie dzieje się w jej życiu nie daje niczego po sobie poznać, ukazuje swoją siłę. Często doradza Karolinie w wielu sprawach, jednak nie wtrąca się nachalnie w jej życie. Opiekuje się także Emilką, kiedy jej wnuczka jest w pracy.

Natomiast Marta jest najbardziej wybuchową postacią w tej książce. Jest słońcem, które rozświetla życie babci Marysi, Emilki i Karoliny. Może czasami nieco irytuje główną bohaterkę, ale także jest osobą, bez której nie mogłaby żyć. A nam dostarcza wiele chwil śmiechu, zwrotów akcji.


Ta książka była w pewnych momentach śmieszna, wiele rzeczy, nawet związanych ze szkołą mnie bawiło, także Marta no i niesamowita Emilka.
Nie obyło się jednak bez chwil smutku, współczucia, których było sporo i to one nadały tej książce inny charakter. Uświadamia to nam, jakie jest życie, często to, co jest niewidoczne i blisko jest dla nas ważne.

Jestem zadowolona, że przeczytałam tę książkę. Dostarczyła mi wielu tematów do przemyśleń, zabrała do innego świata, ale także rozśmieszyła.




,,Życie jest jednak piękne... - wyszeptała.
Jest piękne.
Bo to, co ważne jest tuż obok nas..."


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:



10 komentarzy:

  1. Skoro skłania do przemyśleń i poprawia humor, to ja jestem za. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiała przeczytać :) Już dopisuję do listy :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę miała tę książka na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba już gdzieś widziałam okładkę tej książki, ale nie spojrzałam na jej opis, bo kiedy dostrzegłam logotyp wydawnictwa, z miejsca przewinęłam stronę dalej. Jednak widzę, że posiada ona cechy, które mogłyby mnie oczarować... W każdym razie jeszcze nad nią pomyślę. ;)

    DEMONICZNE KSIĄŻKI

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie Babcie powinny być wzorem do naśladowania ! Moja właśnie była! =) A książka zapowiada się całkiem zacnie =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, ja tytułom z tego wydawnictwa z góry mówię "nie".
    Po pierwsze - nie mam ochoty na wspieranie vanity w Polsce w takiej formie w jakiej funkcjonuje.
    Po drugie - nie ufam NovaeRes. Po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytam dla Marty. Już ją polubiłam <3 Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem intrygujący tytuł, ale nie wiem jeszcze czy się na niego skuszę.

    Pozdrawiam,
    ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaliczyłam ten tytuł jakoś niedawno i czytało się go bardzo gładko. Przebrnęłam przez ten tytuł w ciągu trzech dni i wspominam to miło :)

    OdpowiedzUsuń