Polecany post

Remigiusz Mróz ,,Ekspozycja"

Tytuł: ,,Ekspozycja" Autor: Remigiusz Mróz Wydawnictwo: Filia Liczba stron: 480 Data wydania: 12.08.2015 r. Czasami ludzie są ki...

sobota, 9 września 2017

Hit ostatniego roku, czyli ,,Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes

Prawie cały świat mówi o tej książce, więc ciekawość przeczytania czegoś Jojo to nic dziwnego, że przyciąga zainteresowanie. Chciałam jak inni się rozkoszować pisaniem autorki. Wszyscy mówili, że to wyciskacz łez. Jednak u niektórych się tak nie sprawdza.

Jojo Moyes brytyjska pisarka i autorka bestsellerów. Przed zostaniem osobą słynna na cały świat pracowała przez 10 lat w firmie ,,The Independent". Obecnie jej książki sprzedają się w nakładzie setek tysięcy egzemplarzy i są przetłumaczona na 31 języków.


Lou Clark zwykła dziewczyna, jednak ubierająca się niezwykle. Dziecięce i nieco dziwne ubrania wyszukiwała w second-handach. Sama pracowała jako kelnerka. Jednak utraciła swoja pracę.
Została bezrobotną dziewczyną na utrzymaniu rodziców. Jednak jej chłopak zmotywował ją do pracy opiekunki. Myśląc, że stara się o pracę opiekunki jakiejś starszej osoby nie stara się zbytnio. Dlatego wywołuje złe wrażenie na swojej pracodawczyni. Mimo wszystko coś budzi w niej zainteresowanie i dziewczyna dostaje pracę na okres próbny.
Jej pracą nie ma być opieka nad starszym panem, tylko nad młodym jeszcze mężczyzną.

 Will Traynor stracił prawie wszystko.
Zostały mu jedynie pieniądze i rodzina, ale jak już wszyscy wiedzą, pieniądze szczęścia nie dają, a rodzina potrafi dać w kość.
Mężczyzna w pewien deszczowy deszcz uległ wypadkowi motocyklowemu, jednak to nie on na nim jechał, był tylko przechodniem, a sam się zastanawiał czy tego dnia nie wsiąść na motor.
Do dnia wypadku miał życie idealne, pełne atrakcji, zabaw, luksusu, pieniędzy, był człowiekiem biznesu i sukcesu. Już po mojej wypowiedzi możecie go nie lubić i stwierdzić, że była aroganckim dupkiem, ale trzeba dodać, że sam na wszystko zapracował.
Po wypadku wszystko się zmienia.
,,W życiu nie chodzi tylko o pieniądze."
Will jest sparaliżowany,
,,Mózg nie jest sparaliżowany. Jeszcze."
może jedynie ruszać trochę rękami, jeździ na wózku i jest zdany całkowicie na rodziców, którzy mają też swoje problemy.
,,Nie możesz sprawić, żeby człowiek stał się kimś innym."
 Jak wszyscy rodzice kochają swoje dziecko, załatwiają mu opiekunki, które on po kolei wykańcza.
Zawarł z rodzicami pewną umowę, boją się, myślą, że to już koniec.
I wtedy pojawia się ona, Lou.
Nowa opiekunka Willa.
Dwa sprzeczne charaktery spotkają się.
Co z tego wyniknie?
,,Żyj odważnie.
Żyj dobrze.

Po prostu żyj."

Faktycznie, jest to książka, która ma to coś w sobie. Jednak trzeba przyznać, że niektóre opinie są mocno przesadzone. Momentami aż nudna. Nie jest wyciskaczem łez. Lubię płakać przy książkach i miałam nadzieję, że przy tej książce mi się to uda, jednak nie wyszło, ale co zrobić. W każdym razie ten ponury Will dał mi sporo motywacji do życia, spełniania marzeń i bycia lepszym człowieka.
,, Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da."
 Czy warto przeczytać ,,Zanim się pojawiłeś"? Oczywiście pomimo mojej dość negatywnej opinii, nadal jest to dobra książka, która zachwyciła miliony ludzi. Ta książka naprawdę zasłużyła na spory sukces. Nie jest typową bajką, wcale nie jest bajką. Jest jednym wielkim dramatem. Z powodu tej książki chylę głowę przed Moyes. Na pewno kiedyś jeszcze sięgnę po jej twórczość.

A jeśli ktoś nie lubi czytać jest również film, w którym gra niesamowicie przystojny Sam Claflin.



                                              Ogólne informacje:
                                              Tytuł:,,Zanim się pojawiłeś"
                                              Autor: Jojo Meyes
                                              Wydawnictwo: Świat Książki
                                              Tłumaczenie:Dominika Cieśla-Szymańska
                                               Liczba stron:382
                                               Data wydania: 20.04.2016r

Pierwsza wersja została wydana w 2012 roku, jednak ja podałam datę wydania tego, które widzicie wyżej.

                                                       


                                                  Już niedługo na blogu recenzja:
                                         ,,Eragon" Christopher Paolini (kliknij tutaj)










fb---->https://www.facebook.com/Zapiski-Isi-186967345042783/?ref=bookmarks

7 komentarzy:

  1. W zasadzie z Twojego wpisu nic nie wynika. Piszesz, że książka jest momentami nudna, a potem, że mimo Twojej negatywnej opinii zasłużyła na popularność. To w końcu podobała Ci się czy nie? Jest dobra czy nie? Brak tu Twojego zdania, bo to, co napisałaś to takie "no w sumie to nie wiem" bez żadnych argumentów. Właściwie nie napisałaś o tej książce nic, bo większość to opis fabuły. Osoba, która nie zna tej książki, nie dowie się, co było w niej dobre, a co nie, bo napisanie, że "momentami nudna i nie płakałam na niej" to za mało.

    Postaraj się dodawać do swoich wpisów więcej elementów i swoje stanowisko prezentować w wyraźny sposób, dodając do tego argumenty, bo taki tekst nikogo nie przekona, bo właściwie nawet nie wiadomo, do czego ma przekonywać.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Zdecydowanie przydałoby się więcej informacji na temat tego, DLACZEGO uważasz tak a nie inaczej. Konkretów brakuje w tym tekście ;)

      A co do samej historii - znam film i na razie to dla mnie wystarczająco. Mam za dużo zastrzeżeń co do tej historii.

      Usuń
  2. Ostatnio nie mam czasu na czytanie książek, ale tę publikację chętnie przeczytam. Pieniądze szczęścia nie dają - nie jeden się o tym przekonal... A miłość? No cóż, czasem spotykamy ją tam, gdzie nikt by nie przypuszczał... 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki jeszcze nie czytałam, ale na pewno się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lepiej czyta mi sie ksiazki Magdaleny Majcher i Olgi Rudnickiej :) Polecam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam film, książki nie miałam okazji przeczytać, więc odniosę się do ekranizacji. Podobał mi się choć tak jak zaznaczyłaś trochę recenzje są wyolbrzymione. Nie powiem były momenty, w których się wzruszyłam. Myślę, że warto go obejrzeć. Recenzja podoba mi się, zgadzam się z Tobą. Każdy ma swój gust. Pozdrawiam /Titka

    OdpowiedzUsuń